Pętla tak jak zwykle, tyle że tym razem spróbowałem przez Tereszyn... ogólnie asfalt lipny, momentami trzeba było drugą stroną jechać bo taka nawierzchnia..
W składzie: Ja, Bartek vel Bart, Krzysiek vel Kola i Felek pocisnęliśmy sobie asfaltem pod Nałęczów (do miejsca gdzie zaczynają się dziury czyli jakieś 5km od Nałeczowa). Jazda dość żwawa :)
Stara pętla przez Zemborzyce - Radawiec - Sporniak itd. Wiatr jak zawsze nie w tą stronę... z reguły po skosie w pysk, kolejny raz sprawdziło się 1 prawo rowerowe Murphy'ego ;)
Trasa tak jak tu z tym że pojechałem wschodnią stroną zalewu aby mieć troche cienia w lesie http://infobot.pl/r/1lwT Gorąc jak nigdy, wypiłem 3 litry płynów. No i ogólnie trochę ciężko się jechało po 10 dniach przerwy.