Wpisy archiwalne w kategorii

rowerowylublin.org

Dystans całkowity:3227.24 km (w terenie 795.00 km; 24.63%)
Czas w ruchu:143:21
Średnia prędkość:22.51 km/h
Maksymalna prędkość:71.28 km/h
Suma podjazdów:2092 m
Maks. tętno maksymalne:191 (94 %)
Maks. tętno średnie:156 (76 %)
Suma kalorii:33774 kcal
Liczba aktywności:48
Średnio na aktywność:67.23 km i 2h 59m
Więcej statystyk

Nałęczów w deszczu :)

Sobota, 20 czerwca 2009 · Komentarze(0)
W ramach odpokutowania wyjazdu do Zwierzyńca, który się nie odbył wybraliśmy się do Nałęczowa w składzie 3 osobowym.
Do końca dotrwało nas 2.
trasa mniej więcej: lkj - tama - ścieżka - Zemborzyce - Konopnica - Radawiec - Palikije - Wojciechów - Nałęczów
powrót prawie tak samo, tyle, że w Sporniaku skręciliśmy na Motycz

Dzień Sportu

Sobota, 13 czerwca 2009 · Komentarze(0)
W ramach lubelskiego dnia sportu miał być krótki rajd nad Zalew wraz z Piaseckim, ale ze względu na pogodę organizatorzy zrezygnowali. Jednak rowerowylublin.org nie zrezygnował i pojechaliśmy grupą (nie tylko z forum) na własną rękę ;]

Kozłówka

Czwartek, 11 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Spokojna wycieczka w 7 (momentami mniej momentami więcej ;) ) osobowym składzie. Kombinowanie drogi na żywo, trochę gubienia się itd ;]
Trasa: Dworek Grafa-Choiny-Kolonia Dys-Bernatówka-Dys-Pólko-Aleja Lipowa-Kolonia Nasutów-Dwór-Lasy Kozłowieckie-Stary Tartak- Las Bratnik-Kozłówka.
Powrót: Kozłówka-Nowodwór-Grabówka-Znowu w lasy Kozł - szlak rowerowy :-) - Wygon, Gościniec-Rudka Kozłowiecka-Kolonia Dys Północ-Dys-Kolonia Dys Południe-Elizówka-Lublyn - Dworek Graffa-Ścieżka

Takie tam grupowe szlajanie się po terenie

Poniedziałek, 8 czerwca 2009 · Komentarze(0)
ścieżka - zalew - tam alternatywnymi ścieżkami - Prawiedniki, chyba Żabia Wola i tam w lewo, do kolejnego lasu. Potem trochę trasy mazovii i wypad znowu nad Zalewem, po czym jeszcze rundka wokół zalewu na zakończenie ;)

Pierogi w Bychawie

Niedziela, 24 maja 2009 · Komentarze(1)
Miały być pierogi w Bychawie, ale ze względu na ździerstwo biletowe (10zł za sam wstęp na festyn) skończyło się na lodach z automatu. Po czym jazda na Piotrków a potem jazda po polach na (dez)orientacje ;)